Wezmę ketonal
Popiję winem
Mam tego dosyć
Wstrzyknę sobie w żyłę
Nigdy nie kminiłam co będzie dalej
Miałam nadzieje, że to jak z karatem -pobędzie i przestanie.
Tak już dawno zapomniałam, a Ty się znów pojawiasz
Mówiąc że będzie dobrze,mówiąc że już się poprawiasz
Nie potrafisz zrozumień mojego bólu, a ja Twojej akcji
Wciąż bronisz się mówiąc każdy powinien mieć drugą szanse
A ja nawet nie wiem, co zrobię wieczorem
Zapale skręta czy wbiję już nóż w skronie. Nie każ mi się określać
Popiję winem
Mam tego dosyć
Wstrzyknę sobie w żyłę
Nigdy nie kminiłam co będzie dalej
Miałam nadzieje, że to jak z karatem -pobędzie i przestanie.
Tak już dawno zapomniałam, a Ty się znów pojawiasz
Mówiąc że będzie dobrze,mówiąc że już się poprawiasz
Nie potrafisz zrozumień mojego bólu, a ja Twojej akcji
Wciąż bronisz się mówiąc każdy powinien mieć drugą szanse
A ja nawet nie wiem, co zrobię wieczorem
Zapale skręta czy wbiję już nóż w skronie. Nie każ mi się określać
To byłoby złudne zadanie.
Nie potrafię zapomnieć, tego co zrobiłeś
Wciąż mam w głowie tylko jedno
-to jak mnie skrzywdziłeś.
Nie potrafię zapomnieć, tego co zrobiłeś
Wciąż mam w głowie tylko jedno
-to jak mnie skrzywdziłeś.