Nie mów mi, co mam robić
zwróć mi uwagę, dopiero kiedy
sam zrozumiesz swój błąd
Logika co niektórych jest zaskakująco dla mnie niezrozumiała. Kiedy ja mówię, żeby ktoś nie śmiecił sama tego nie robię. Czy to normalne, zwracać komuś uwagę popełniając ten sam błąd ? Trudno jest ze sobą nie rozmawiać, spędzając tyle czasu razem, ale chyba jeszcze trudniej jest to robić. Znaleźć temat, wyczerpać go i zacząć rozmawiać o czymś innym.
Jest to monotonne. Może jestem jeszcze za mała, żeby to zrozumieć : życie jest monotonne. Czy to może być prawda ? Czy o to chodzi w życiu każdego człowieka ? Trudno mi w to uwierzyć. Nie chciałabym mieć tak nudnego życia w przyszłości które codziennie wyglądałoby tak samo.
Druga sprawa : Czy nasze pokolenie także nie będzie rozumiało swoich dzieci ? Ja nie mówię, że moi rodzice powinni znać slang którego używam, czy wszystkie te 'zabawne' zwroty z kwejka jakie zdarza mi się użyć - ale czy muszą na nie zwracać uwagę ? Nie mogą ich po prostu zignorować ? Zdanie w stylu 'Will die alone with 72 cats' nie wydaje mi się ani strasznie wulgarne, niestosowne lub no jakiekolwiek niewłaściwe. Co jest w nim złego ? Nie mam pojęcia.
Jedno jest pewne wracając do początku mojej wypowiedzi : nie chce przeżyć przycia schematem :
urodzić się ->przeżyć ->umrzeć - to byłoby zbyt nudne. Chciałabym żyć tak, żeby aż żal było nie wspomnieć o pewnych 'przygodach' z mojego życia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz